Ubezpieczona rodzina

Jak zabezpieczyć swoich bliskich? Na pewno ubezpieczona rodzina to rodzina posiadająca większą stabilizację życiową. Wiele firm proponuje nam swoje usługi ubezpieczeniowe. Możemy w ten sposób zabezpieczyć rzeczy materialne, takie jak dom, mieszkanie albo samochód, m.in. przed kradzieżą, zalaniem czy pożarem. Możemy również zapewnić bezpieczeństwo swoim bliskim. Przecież są dla nas tak ważni, prawda? Mimo to statystyki pokazują, że o ubezpieczeniu na życie myśli i posiada je mniej niż 1/3 Polaków! Dlaczego liczba osób świadomych wagi ubezpieczenia jest tak mała? Jedną z przyczyn jest brak jakiejkolwiek rozmowy na ten temat z dziećmi — zwłaszcza tymi dorastającymi. Nie od dziś wiadomo, że czym skorupka za młodu nasiąknie…

Dlaczego nie ubezpieczamy swoich rodzin?

Niefrasobliwe podejście dorosłych widać wyraźnie, gdy czytamy najczęściej padające odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego Polacy nie decydują się na zakup ubezpieczenia?”. Według raportu przeprowadzonego przez CUK Ubezpieczenia w lutym zeszłego roku, brzmią one:

„Nie potrzebuję ubezpieczenia, bo nie prowokuję ryzykownych sytuacji”,

„Jestem oszczędny, dlatego nie chcę ponosić kosztów dodatkowych ubezpieczeń”

albo „Uważam, że ubezpieczenia są zbyt drogie”.

Zważywszy na konsekwencje, jakie niesie za sobą brak takiego dokumentu, można przypuszczać, że respondenci nie do końca zdają sobie sprawę z tego, co może im się przytrafić. Warto zatem rozmawiać i wdrażać dzieci w ten ważny temat — najlepiej od najmłodszych lat, a na pewno w momencie, gdy staje się ono nastolatkiem. Tu pojawia się kolejne pytanie: „OK, ale w jaki sposób? Młodzi przecież nie interesują się takimi rzeczami.” Rzeczywiście, ubezpieczenia mogą być dla młodzieży swoistym science fiction, ale wyjaśnienie ich jest absolutnie możliwe!

Aby wytłumaczyć nastolatkowi sens i cel ubezpieczeń, najlepiej jest nawiązać do prawdziwych wydarzeń. Pokażmy młodym, o co w tym chodzi i dlaczego ważne jest, by „ogarniali temat” samodzielnie. Oto kilka przykładów:

Przygotowujesz kąpiel, nagle zadzwonił telefon i straciłaś poczucie czasu. Woda przelała się z wanny na podłogę. Poproś dziecko o pomoc w osuszaniu podłogi, a przy okazji opowiedz, co mogłoby się stać, gdybyście nie zareagowali w porę i zalali mieszkanie sąsiada.

Kuzyn kupił motocykl i musi opłacić OC? Świetnie! Skorzystaj z okazji i poproś go, by wytłumaczył Twojemu nastolatkowi, czemu służy ten rodzaj ubezpieczenia. Może nawet wspólnie przeanalizują kilka ofert, by wybrać tę najlepszą?

Ubezpieczenie dla bliskich – czy warto

Jak co roku w szkole jest mowa o ubezpieczeniu od następstw nieszczęśliwych wypadków.  Warto, by nastolatek wiedział na jego temat więcej niż wysokość kwoty, którą ma wpłacić. Poproś, by dowiedział się, jak mogą wyglądać nieszczęśliwe wypadki objęte świadczeniem i w jaki sposób powinien ubiegać się o środki z ubezpieczenia, gdy taki wypadek mu się przytrafi. Jeżeli Twoje dorastające dziecko uprawia w szkole wyczynowo sport, możesz uświadomić mu, że ubezpieczenie obejmuje także kontuzje odniesione w trakcie gry.

Wybierając się na przykład na narty albo dłuższy wyjazd zagraniczny, pozwól nastolatkowi zaangażować się w poszukiwania najbardziej odpowiedniej dla Was formy ubezpieczenia. Podczas gdy pozostali domownicy będą przygotowywać osprzęt czy pakować walizki, nastoletni podróżnik będzie mieć okazję poznać zasady działania ubezpieczenia turystycznego i zauważyć różnice pomiędzy ofertami w praktyce! Jeśli jego wybór zostanie zaakceptowany przez rodzinę, z pewnością poczuje się pewniejszy siebie i bogatszy o niezbędną wiedzę. Dla jasności wystarczy dodać, że w krytycznej sytuacji, gdy będzie potrzebna nam pomoc, a nie wykupimy ubezpieczenia, koszty transportu (lot helikopterem, karetka etc.) do szpitala, samego pobytu oraz leczenia zazwyczaj są bardzo wysokie i  pokrywa je poszkodowany.

Choć nastolatkowie rzadko myślą o śmierci, dobrze jest uświadomić im, że to jedna z tych rzeczy, które mogą wydarzyć się dosłownie w każdej chwili, a przyczyn może być wiele.  Jeżeli jako rodzice lub prawni opiekunowie macie taką polisę, warto wspomnieć nastolatkowi, z usług jakiej firmy korzystacie, na jaką kwotę opiewa wasza polisa i jakich formalności należy dopełnić, by otrzymać świadczenie. Choć to dla dziecka dość ponura wizja, informacje te są istotne.

Wiadomo, że wszystko najlepiej widać na przykładach. Dlatego pozwólmy przemówić kosztom:

 

Kwota rocznego ubezpieczenia mieszkania od zdarzeń losowych np. od zalania czy pożaru to kwota do 150 złotych.

Koszty naprawy szkód powstałych w wyniku zalania, gdy nie posiada się ubezpieczenia na tę okoliczność przedstawiają się następująco:

 

Zeskrobanie i zmycie starej farby z zalanych ścian – 15zł/m2

Malowanie ścian podkładem – 9zł/m2

Dwukrotne malowanie ścian farbą – 12zł/m2

Osuszanie parkietu/posadzki po zalaniu – 30zł/m2

Renowacja parkietu po zalaniu – 20zł/m2

Ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków to kwestia od 50 złotych miesięcznie.

Orientacyjne koszty leczenia rzeczonych następstw bez ubezpieczenia to:

 

RTG złamań- od 60 do 150 zł

Założenie opatrunku gipsowego – 115 zł

Zdjęcie opatrunku gipsowego na nogę – 90 zł

Zdjęcie opatrunku gipsowego na rękę – 60 zł

Podsumowując: Od dziecka wpaja się nam, że warto odkładać część pieniędzy, by móc kupić sobie coś, czego nam potrzeba. Jako dorośli oszczędzamy na wakacje marzeń, nowy samochód czy kolejny model smartfona. Często wiąże się to z dodatkową pracą i wieloma wyrzeczeniami. Odmawiamy sobie kawy i ciastka w kawiarni, pójścia na koncert, wyjścia na kolację — wszystko po to, by składać grosz do grosza. Skoro potrafimy być tak konsekwentni w dążeniu do realizacji materialnych marzeń, czy nadal nie stać nas na to, by zapewnić bezpieczeństwo sobie i bliskim? To, co dziś wydaje się drogie, jutro może okazać się naszym jedynym kołem ratunkowym. Dobrze jest mieć tego świadomość jak najwcześniej.

Spodobał Ci się nasz tekst? Udostępnij go innym...
Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Zobacz także:

Napisz komentarz